Forum Polskiego Kina
http://www.forumpolskiekino.com.pl/

''Vinci 2''
http://www.forumpolskiekino.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=1421
Strona 1 z 1

Autor:  Sebastian999 [ 20 sierpnia 2025, 12:18 ]
Tytuł:  ''Vinci 2''

Jest mocno sentymentalnie i mocno powtórzeniowo, do tego jeden z istotnych (z tych życiowych) wątków trochę na siłę i bez przekonania (na ekranie) skomplikowany. Nie pomaga też, że akcja zawiązuje/ rozkręca się przez trzy czwarte filmu, po czym finałowe rozdanie bez fajerwerków niestety :-D, a mimo to najnowszy (możliwe, że ostatni film Julisza Machulskiego, bo przebija to z licznych ostatnio wypowiedzi reżysera) jakoś specjalnie nie razi, tak jak większość współczesnych produkcji z podobnymi celami względem widza.
Niemniej do częsci pierwszej sporo brakuje - a różnicę określiłbym na co najmniej taką jaka jest pomiędzy Churciławą i Beckenbauerem, a dwoma współczesnymi nazwiskami z świata piłki, które wykorzystuje Machulski
UWAGA SPOILER:
- chodzi mi oczywiście o brzmienie, fajność samych nazwisk, a nie dokonania na boisku.

Autor:  pietia [ 21 sierpnia 2025, 20:27 ]
Tytuł:  Re: ''Vinci 2''

Kiedy dowiedziałem się, że ma powstać Vinci 2 miałem spore obawy wiedząc, jakimi "dziełami" okazały się niedawne kontynuacje paru innych kultowych filmów. Ponieważ jednak za reżyserię wziął się sam Machulski to uznałem, że wprawdzie z pewnością nie będzie to coś na miarę Vabanku II czy nawet Kilerów 2-ch, ale jest jakaś szansa na w miarę dobry film i że warto przynajmniej pofatygować się do kina. Może właśnie dlatego, że moje oczekiwania nie były zbyt wygórowane, to nie wyszedłem rozczarowany. Tak, oczywiście do oryginału sporo brakuje, ale kicha to to nie jest, znam parę słabszych filmów Machulskiego. Dobrze, że udało się zebrać chyba wszystkich żyjących odtwórców ważniejszych ról z pierwszej części i choć część z nich robi wrażenie wepchniętych na siłę, to kilka postaci epizodycznych w pierwszym Vincim (jak np. japoński historyk sztuki Tanaka) w "dwójce" zostało dość ciekawie rozbudowanych. Oczywiście, jak to u Machulskiego, znajdziemy odwołania także do paru innych wcześniejszych filmów, choć aby je wyłapać trzeba uważnie śledzić ekran ;-) Ogólnie więc uważam, że Vinci 2 wprawdzie nie będzie raczej filmem oglądanym przy każdej możliwej okazji, nie stanie się też zapewne kopalnią kultowych cytatów, ale przynajmniej raz obejrzeć można

Autor:  karel [ 19 października 2025, 10:59 ]
Tytuł:  Re: ''Vinci 2''

Mam podobne zdanie, co moi przedmówcy. Niespecjalnie się filmem rozczarowałem, bo również nie miałem wygórowanych oczekiwań. To produkcja dla smakoszy, fanów Machulskiego, którzy lubią klimat jego filmów i wyłapywanie róznych (auto)cytatów. Tyle że to jednak trochę tak, jak z gumami do żucia, które pamiętam z dzieciństwa - najpierw intensywny smak, a po chwili żujesz już tylko jakiś bezbarwny kawałek gumy. I tu własnie na początku bawimy się w wyszukiwanie smaczków, takich jak choćby dyrektor muzeum czytająca książkę autorstwa Machulskiego czy "pies z Murzynem", ale potem to wszystko zaczyna już trochę nużyć. Zwłaszcza że intryga nie jest szczególnie ciekawa ani zabawna. Więckiewicz niesie na sobie cały film, dzielnie sekundują mu Simlat z lekko szarżującym Dorocińskim. Za to Szyc jest trochę jak jego bohater - zagubiony i znudzony, także rolą. Podobnie jak Baar. Młodzi stanowią niestety zupełnie nieciekawe i bezbarwne tło (chociaż Zofia Jastrzębska niewątpliwie wyróżnia się urodą).
Zasadniczo największym problemem "Vinci 2" jest to, że to film na półuśmiech i wyłącznie na raz. Z pewnością nie będę do niego wracał (zapewnie nie ja jeden), tak jak wielokrotnie wracam do "Seksmisji", "Kingsajzu" czy "Vabanków", mimo że znam je niemal na pamięć. Po prostu nie ma na to szans, bo najnowsze dzieło Machulskiego nie ma nic, coby do tego zachęcało.
Moja ocena: 5/10.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/