|
Nie przepadam za uwspółcześnianiem dramatów, ale w przypadku nowej adaptacji sztuki Moliere'a nawet się to sprawdziło. Spektakl jest wartki, tekst mówiony wierszem nie razi, w czym też spora zasługa Jerzego Radziwłłowicza, który dokonał nowego tłumaczenia. Zwraca uwagę aktorstwo: Adamczyk jako Orgon na przemian żałosny i zabawny, Bielenia w roli tytułowej tajemniczy i hipnotyzujący. Ponadto Szapołowska, Konopka, Cielecka (gra tę samą postać, co w inscenizacji sprzed ponad 20 lat!). Dobre przedstawienie, którego przesłanie jest - i chyba takim pozostanie - ciągle aktualne. Młody reżyser Kabicz poprzednio zrealizował dla Teatru TV "Pełną powagę" według Wilde'a i to też była udana rzecz. Fajnie, że telewizyjne przedstawienia robi młody twórca, który umie pracować z doświadczonymi aktorami, a jego spektakle są przykładem inteligentnej rozrywki.
_________________ My żyjemy!
|